WILHELM CHOROBA

Jeszcze raz o neonie Innesa

   Jak wynika z listów nadohodzącyoh do Redakoji, największym zainteresowaniem Czytelników oieszy się nadal neon Innesa. Ciągłe zapytania w sprawie jego hodowli, zmuszają nas do ponownego zajęcia się tym tematem. Tym razem zwróciliśmy się o poradę do jednego z najlepszych hodowców neonów, kol. Wilhelma Choroby z Katowic.
    Neon Innesa jest naprawdę piękną rybą i nie można się dziwić, że wszyscy miłośnicy akwarium ohcą go mieć u siebie. Jednak hodowla neoną, a nawet jego zwykła pielęgnaoja, nastręczają sporo kłopotów, szczególnie poozątkującym miłośnikom. Częste niepowodzenia nie powinny ioh jednak zniechęcać. Dla prawdziwego miłośnika wszelkie potknięoia powinny być bodźcem do robienia nowyoh prób i doświadozeń, a nie powodować rezygnację i poddanie się.
    Neony Innesa żyją w dorzeczu Amazonki, w bardzo speoyficznych warunkaoh wodnych, świetlnych i termicznyoh. Występowanie ich na stosunkowo małym obszarze potwierdza tę speoyfikę. Ryby te przebywają w wodaoh silnie zacienionych przez tropikalną roślinność nadbrzeżną. Głęboki półmrok wpłynął na wykształcenie owych neonowyoh barw na ciele rybek, służących do rozpoznawania się osobników tego gatunku.
    Podobne warunki świetlne musimy dać neonom również w akwarium. To jest bardzo ważne, pamiętajmy więc: zbiornika nie stawiamy tam, gdzie mogą dotrzeć bezpośrednie promienie słoneczne. Światło sztuczne również przytłumione. Moje obserwacje wykazują, że neony w silnie oświetlonym akwarium tracą ubarwienie i są mniej ruchliwe.
    Ryby te są zasadniczo towarzyskie i lubią otoczenie innyoh gatunków ryb, ale głównie z rodziny Characidae. Możemy je trzymać z wszystkimi gatunkami "litrowymi", lubiącymi podobny skład wody i mało agresywnymi, nie radzę jednak umieszczać neonów w akwariach obsadzonych większą ilośoią ryb żyworodnyoh. Jak wiemy, ryby żyworodne bardzo szybko zanieczyszczają wodę. Neony natomiast nie znoszą wody mętnej, zawiarająoej zawiesiny i drobnoustroje. Na zanieczyszczenia są bardzo wrażliwe. Kto zlekceważy sobie to ostrzeżenie, nie będzie miał zdrowych ryb.
    Przy nabywaniu neonów trzeba zwracać uwagę na ioh kondycję. Źle wykarmione za młodu ryby nigdy nie będą pełnowartościowym materiałem hodowlanym.
    Neony lubią pokarm urozmaicony. Możemy więc dawać im młode rozwielitki, oczliki, doniczkowce i rureczniki. Kto ma kłopoty z otrzymaniem żywej karmy, może przez pewien czas dawać suszone żółtko i sztuozną karmę, jak "Wawil", "Vitawil", "Tetramin" i inne. Pokarmy sztuczne można od czasu do ozasu znaleźć u hodowoów i prywatnyoh sprzedawców. Żywy pokarm radzę łapać w wodach bezrybnych, dla uniknięcia zawleczenia chorób. Połów oozlików w wodaoh zarybionych zawsze grozić będzie możliwością przeniesienia do akwarium zarazków lub szkodników ryb. Wspomnę tu o stułbii wyniszczająoej radykalnie i w bardzo krótkim ozasie cały narybek, o śplewce karpiowej, której duże rozmiary pozwalają atakować nawet dorosłe sztuki hodowlane. Groźne też są młode pijawki, które dzięki niepozornym rozmiarom, mogą ujść uwadze hodowcy. Jeszcze groźniejsze od pijawek, bo występujące w dużych ilościach, są wypławki. Z ohorób wspomnieć trzeba o pleśniawce, wywoływanej przez grzybka z rodzaju Saprolegnia.
    A teraz parę słów o rozmnażaniu. Wybieramy ryby młode, lecz dojrzałe płciowo. Akwarium tarliskowe napełniamy wodą odpowiednio zmiękczoną i zakwaszoną. Dla zmiękczenia wody używam permutytu. Jeśli ktoś nie ma tego wymiennika, to może mieszać zwykłą wodę wodociągową z destylowaną, którą można otrzymać w każdej aptece. Twardość wody powinna wynosić od 3,5 do 5ºn.
    Istnieją różne sposoby zakwaszania wody. W celach eksperymentalnych stosowałem środki organiczne, jakt torf, korę dębową lub olchową, oraz szyszki olchy. Z chemicznych środków używałem kwasek cytrynowy, kwas solny, mrówkowy i fosforowy. Kwasowość wody powinna wynosić od 5,5 do 6,5 pH. Tak przygotowaną wodę odstawiamy na conajmniej 6 dni, a po tym ozasie zlewamy ją ostrożnie do akwarium tarliskowego. W zbiorniku umieszczamy dobrze wypłukany krzaczek świecznicy - Nitella flexilis, wywłócznika - Myriophyllum sp. lub kryptokoryny. Akwarium umieszczamy w zacisznym miejscu, o przyćmionym świetle. Półmrok powinien panować na tyle, abyśmy mogli bez specjalnych trudnośoi obserwować ryby.
    Parkę rybek wpuszczamy wieozorem do akwarium tarliskowego. Zwykle już po paru minutach samica zaozyna interesować się samcem. Samiez natomiast wabi samicę do tarła dopiero na drugi dzień. Przeważnie w tym czasie dochodzi do złożenia ikry. Zdażyć się jednak może, iż tarło przeciąga się do czwartego dnia pobytu ryb w akwarium lęgowym. Przez cały ten czas ryb nie karmimy. Po tarle parę rodzicielską natychmiast wyławiamy, celem uratowania ikry od zjedzenia, zbiornik zaciemniamy. Młode lęgną się w temperaturze 23 - 24ºC po 24 godzinaoh. Karmienie zaczyna się po 6 dniach, dając larwy oozlików i najdrobniejsze wioślarki z rodzaju Bosminia, Po 4 tygodniach dobrego karmienia młode neonki są już całkowicie wybarwione. Gromadka tych świecących rybek sprawia niezapomniane wrażenie i jest zapłatą dla hodowcy za trud poniesiony przy pielęgnacji.