Jan WOJTASZEK

BETTA SPLENDENS -
BOJOWNIK NAPRAWDĘ WSPANIAŁY




   Ta niezwykle atrakcyjna ryba, której zasięg występowania ograniczony jest do półwyspu Indochińskiego, ze względu na urzekająco piękne ubarwienie, dużą odporność i niewielkie wymagania przestrzenne, jak również z powodu słynnego wojowniczego usposobienia, w stosunkowo krótkim czasie zyskała wielu miłośników na całym świecie.

    Gatunek ten znany był prawdopodobnie w Europie już w roku 1874. Powszechnie uważa się jednak, że pierwsze egzemplarze dzikiej formy bojownika wspaniałego przywieziono do Francji w 1892 roku, z ówczesnej kolonii francuskiej Indochin, pod błędną nazwą Betta pugnax, Cantor. Ryba ta szybko zaaklimatyzowała się we Prancji i już w 1896 roku poprzez Moskwę dotarła do Berlina, znana nadal pod niewłaściwą nazwą aż do roku 1909, kiedy to została oznaczona przez Regana jako nowy gatunek i nazwana Betta splendens. W owym czasie zainteresowanie tropikalnymi rybami półwyspu Malajskiego było dość duże. Wymienić tutaj należy co najmniej nazwiska dwóch badaczy G. Dunkkera i H.M. Smitha, którzy opisali w swoich artykułach wiele ciekawych obserwacji na temat zachowania i biologii rozrodu tego właśnie gatunku.

    Dziką formę bojownika wspaniałego w pierwotnej postaci trudno dziś spotkać w jej naturalnym środowisku, ale z opisu dr H.M. Smitha wynika, że jest to ryba o krótkich płetwach, dochodząca najwyżej do 5 cm długości, przejawiająca znacznie mniejszy temperament niż formy udomowione. Zmniejszona agresywność formy dzikiej jest oczywista, ponieważ dobór naturalny powstrzymywał agresję przed osiągnięciem zbyt wysokiego poziomu, a faworyzował ewolucję tendencji do ucieczki.

    Sprawa pochodzenia odmiany długopłetwej nie jest dotychczas zupełnie jasna i na ten temat istnieje kilka hipotez. Pierwsze bojowniki długopłetwe, o niebieskim zabarwieniu, pojawiły się w Tajlandii około 1900 roku i określono je nazwą pla kat khmer czyli ryby pochodzące z kraju Khmerów tzn. z Kambodży. Odmiana długopłetwa różni się od dzikiej formy bojownika zwiększoną liczbą łusek i promieni płetw. Porma ta występuje na północny wschód od Bangkoku, w miejscowości Korat oraz w rejonach przygranicznych z Birmą i Laosem. Prof. W. Ladiges przypuszcza, że forma długopłetwa bojownika wspaniałego wywodzi się raczej z Tajlandii, ale powstała w wyniku skrzyżowania rdzennej formy dzikiej z formą pochodzącą z tamtych okolic. Po raz pierwszy okazy długopłetwej formy bojownika wspaniałego, tzw. bojowniki kambodżańskie, zostały sprowadzone do Europy w roku 1926 przez Stropa i Hellemanna z Bremy, a następnie przez hamburską firmę Wilhelm Eimeke, przy czym ten ostatni - co warto zaznaczyć - podawał Kambodżę jako kraj z którego okazy zostały sprowadzone.


Bojownik wspaniały odmiana czerwona

Fot. H. Linke

    Wrodzona zapalczywość i wojownicze usposobienie bojowników zostały wykorzystane przez tubylców do urządzania popularnych walk. Walki te były dla Malajczyków od wielu stuleci rozrywką i pasjonującym widowiskiem, jak również stwarzały możliwości robienia zakładów. Instynkt walki u bojowników jest tak silny, że ryba wykazuje go przy każdej okazji i w każdych niemalże warunkach, przyjmując postawę imponująco-grożącą na widok innego osobnika tego samego gatunku, modelu lub własnego odbicia w lustrze. Instynkt ten jest znacznie silniej rozwinięty u samców i odmian hodowlanych (formy dzikiej używano do walk do roku 1850 ), a wykazywany jest przez ryby zaledwie dwumiesięczne. Walki bojowników są obecnie w Tajlandii oficjalnie zabronione, niemniej jednak zdobycie specjalnie wyszkolonego przez tubylców samca nie przedstawia trudności. Tresowany samiec kosztuje na Sunday-Market w Bangkoku 500 bahtów, czyli około 30 dolarów, co stanowi prawie połowę miesięcznego dochodu mieszkańca.


Bojownik wspaniały odmiana czarno-niebieska

Fot. H. Linke

    Pojedynek samców rozpoczyna się przyjęciem postawy zaczepno-obronnej, tzn. napięciem wszystkich płetw i powiększeniem konturu głowy przez odchylenie pokryw skrzelowych. Bodźcem do czynnego ataku jest wykonanie przez jednego z przeciwników krążących nieustannie wokół siebie gwałtowniejszego ruchu. Celem ataku stają się przede wszystkim delikatne płetwy i boki ciała. Zdarza się, że w ferworze walki przeciwnicy wyrywając sobie płetwy zjadają ich fragmenty. Stopień zniszczenia płetw bywa różny, czasami ulegają one zniszczeniu aż do nasady. Ubytek płetw jest przyczyną gorszego balansowania i stanowi niewątpliwie utrudnienie w pływaniu. Fakt ten może mieć wpływ na dalszy przebieg walki, ale jak pisze H.M. Smith, który przez 12 lat pobytu w Tajlandii oglądał setki pojedynków, nie zawsze jest czynnikiem decydującym o jej finale. Bywa też czasem, że przeciwnicy w czołowym ataku chwytają się, za szczęki i miażdżąc je sobie opadają na dno i pozostają w tym położeniu przez 15-20 sekund, starając się wzajemnie przetrzymać, aby uniemożliwić rywalowi dotarcie do lustra wody celem zaczerpnięcia powietrza.

    W czasie pojedynku, który z reguły toczy się tuż pod powierzchnią wody, zapotrzebowanie na tlen, wskutek wzmożonego wysiłku i wzrostu szybkości przemian metabolicznych, gwałtownie rośnie, stąd też ryby wędrują często ku powierzchni by napełnić powietrzem labirynt. Jestto jedyny zresztą; moment w czasie walki gdy ryby wzajemnie się nie atakują. Pojedynek nie trwa z reguły dłużej niż 3 godziny i kończy się w momencie gdy jeden z przeciwników uznając wyższość rywala, ucieka na widok jego postawy zaczepnej. Pomimo sukcesu zwycięzca znajduje się często w opłakanym stanie. Na szczęście płetwy szybko się regenerują i już po upływie kilku tygodni nie wykazują oznak uszkodzenia.

    Behawior agresywny bojowników był przedmiotem kilku eksperymentalnych prac z zakresu etologii. Wydaje się, że uwarunkowania genetyczne i selektywnie ukierunkowana hodowla mająca na celu podniesienia cech agresywnych są czynnikami, które decydują o tym, że ryby te aktywnie szukają okazji do walki, a ich behawior jest dowodem na istnienie tzw. agresywnego zachowania apetencyjnego. Z badań T.I. Thompsona wynika, że samce tego gatunku zachowują się agresywnie gdy tylko nadarzy się ku temu okazja, co więcej korzystają z niej skwapliwie. Założenia eksperymentuThompsona były proste. Ryba przepływając przez zawieszony w wodzie pierścień powodowała automatyczne zgaszenie'na kilka sekund lampy umiejscowionej na zewnątrz akwarium w taki sposób, iż szklana ściana akwarium stawała się w tym momencie lustrem. Widok własnego lustrzanego odbicia wyzwalał u samca przyjęcie postawy imponującej. Bojowniki mające, w tych eksperymentalnie stworzonych warunkach, możliwość dowolnej regulacji sytuacji stwarzającej okazję do agresji korzystały z niej chętnie, przepływając przez pierścień nawet po kilkaset razy dziennie. Thompson wykazał również, że równoczesne pojawienie się innych przedmiotów wraz z własnym odbiciem powoduje, iż potem wystarczają one same by wywołać agresję. F. L, Clayton i R.A. Hinde wykazali, że przy dłuższym okresie ekspozycji bodźca wywołującego agresję u bojownika reakcja stopniowo słabnie, ale w przeciwieństwie do wielu innych gatunków ryb może powrócić do normy po kilku dniach, co być może jest spowodowane zanikiem przyzwyczajenia się (habituacja). Powstaje zatem pytanie czy u ryb tych istnieje forma uspokojenia po spełnieniu zachowania agresywnego


Hodowla bojowników w butelkach po ginie

Fot. H. Linke

    Biologia rozrodu tego gatunku jest powszechnie i dobrze znana. Rozmnożenie bojowników udało się w 1893 roku. Wiadomo ogólnie, że samiec odgrywa rolę pierwszoplanową, buduje na powierzchni wody pieniste gniazdo, pod którym następuje tarło. Po złożeniu ikry przez samicę obejmuje straż pod gniazdem i opiekuje się wylęgłym narybkiem. Gzas upływający od momentu złożenia ikry do wyklucia się larw zależy od temperatury i waha się od 24 do 40 godzin. Według J. Braddocka i Z. Braddocka budowanie gniazda z pęcherzyków powietrza pokrytych śliną towarzyszyło ewolucji zdolności oddychania powietrzem atmosferycznym. Cecha ta wykształciła się nie w związku z rozmnażaniem, lecz jako reakcja na niską zawartość tlenu w wodzie. Rola samicy jako matki ogranicza się prawie wyłącznie do złożenia jaj. Ponieważ samiec często jest natarczywy, a czasem wręcz brutalny w stosunku do samicy, zbiornik tarliskowy, o niskim poziomie wody (10-11 cm), powinien być tak urządzony by posiadał miejsca schronienia dla samicy jeszcze w pełni nie gotowej do złożenia ikry.

    Ponieważ zapotrzebowanie na tlen rozwijających się jaj jest duże, ziarna ikry,które wypadły z gniazdai nie zostały ponownie przez samca w nim umieszczone nie rozwijają się. Podobnie rzecz przedstawia się gdy samiec nie wykazuje zainteresowania złożoną ikrą lub przestaje opiekować się nowo-wyklutym narybkiem. W takim przypadku dr Schmidt-Focke, jeden z najbardziej znanych hodowców ryb labiryntowych, zaleca przeniesienie ziaren ikry do karmika na rureczniki i umieszczenie w pobliżu aeryzatora. Osobliwą reakcją behawioralną jest zanik instynktu opiekuńczego u samca, który został usunięty spod gniazda i ponownie po kilku dniach tam umieszczony. Natomiast w wypadku podrzucenia potomstwa pochodzącego od innych rodziców, przybrany ojciec opiekuje się nim jak swoim własnym.

    Na podstawie danych z literatury i własnych kilkuletnich obserwacji mogę stwierdzić, że hodowla bojowników we wspólnym akwarium jest możliwa. Bojowniki zamieszkujące wspólny zbiornik tworzą, pod wpływem wysokiego zagęszczenia, hierarchiczną strukturę dominacji, lecz powracają do terytorialności gdy pozwoli na to przestrzeń i liczebność. Hierarchia dojrzewa podczas walk, ale ustalenie jej struktury w okresie gdy agresywność poszczególnych osobników jest jeszcze niewielka nigdy nie pociąga za sobą przykrych następstw. Najlepiej zatem gdy są to osobniki trzymane razem od wczesnej młodości. Poszczególne samce zajmują określoną przestrzeń w zbiorniku uznając ją za własny rewir i rywalizują o upragnione miejsce w pobliżu karmika. Koniecznym warunkiem ustalenia porządku w grupie jest częsty kontakt wizualny i wzajemne rozpoznawanie się osobników. Struktura hierarchii jest zazwyczaj liniowa tzn. osobnik A goni B, który goni C, a ten przepędza A. Po ustaleniu pozycji poszczególnych osobników w grupie walki należą do rzadkości, wystarcza na ogół imponująca poza dominanta czy tylko ruch w kierunku podległego osobnika, aby ten ustąpił stulając płetwy. Wprowadzenie do akwarium obcego osobnika lub niegdyś usuniętego z grupy, grozi przykrymi skutkami. Najczęściej dochodzi do walki pomiędzy wprowadzonym osobnikiem i najsilniejszym samcem, a wynik pojedynku determinuje pozycję obu rywali w hierarchii.

    Celem uchronienia delikatnych płetw przed zniszczeniem dorosłe samce powinno się jednak trzymać w oddzielnych naczyniach o pojemności 0,2-0,3 l i tak ustawionych, aby ryby wzajemnie się nie widziały.

    Bojowniki żyją krótko, przeciętnie około 2 lata. Trzymanie ryb w wodzie o temperaturze zbliżonej do granicy preferendum termicznego, jak również widok potencjalnego przeciwnika w sąsiednim naczyniu, zmuszający do ciągłego wysiłku i pełnej gotowości bojowej, są czynnikami znacznie skracającymi ten okres.


Sprawdzanie kondycji "zawodnika" przed walką

Fot. H. Linke

    Obecnie znanych jest około 10 gatunków należących do rodzaju Betta. Liczba ta może jednak ulec zmianie, ponieważ klasyczne kryteria, według których ustalono kiedyś ich stanowisko systematyczne, są niedoskonałe i w zasadzie oparte na ocenie morfologicznej, nie podbudowanej badaniami cytofizjologicznymi i serologicznymi. Wszystkie gatunki bojowników żyją w południowo-wschodniej Azji, ale każdy z nich posiada ściśle określony obszar występowania, ograniczony czasem do jakiejś wyspy (Betta pugnax, B. fasciata), czy związany z wysokośctą (Betta picta). Długość ich ciała waha się od 5,5 (B. picta) do 10 cm (B. bellica). Wykazują duży temperament i zachowują się nadzwyczaj agresywnie w stosunku do przedstawicieli tego samego gatunku. Wyjątek stanowią samce Betta imbellis, które pozorują jedynie walkę, przyjmując postawę imponującą w obecności rywali. Bojowniki budują pieniste gniazdo na powierzchni wody celem zapewnienia dobrze natlenionego schronienia dla rozwijających się jaj i narybku. Gatunkami które nie budują gniazd ale opiekują się troskliwie potomstwem, przechowując ikrę, a następnie nowo wyklute larwy w jamie gębowej, są Betta brederi, B. pugnax, B. picta i B. taeniata.

    Przedstawiciele rodzaju Betta są jednymi z najwcześniej opisanychi wprowadzonych do hodowli w akwariach ryb tropikalnych, a mimo to dopiero kilka lat temu odkryto dwa nowe gatunki Betta imbellis i B. smaragdina.

    Bojowniki są rybami mięsożernymi, o krótkim przewodzie pokarmowym, drobnych zębach i niewielkiej objętości jamy brzusznej. Przyjmują chętnie rureczniki, larwy komarów, surowe skrobane mięso wołowe i gotowane mięso kurze. Ponieważ są mocno umięśnione zdobycie pokarmu zawieszonego nad powierzchnią wody nie stanowi dla nich problemu. Należy jednak unikać przekarmiania ponieważ ten najczęściej popełniany błąd hodowlany może być powodem osłabienia wrodzonej bariery odpornościowej. Zbyt duża różnica temperatury wody i otaczającego powietrza bywa przyczyną przeziębienia, labiryntu, może wywołać również zaburzenia funkcji pęcherza pławnego objawiające się "opadaniem" płetwy ogonowej. Zalecane w tym przypadku umieszczenie ryby w naczyniu z niewielką ilością wody i stopniowo podnoszenie, temperatury rzadko daje pożądany efekt. Inną często spotykaną chorobą bojowników jest bakteryjne zapalenie skóry, wywołane przez Pseudomonas fluorescens i ichtiofoniaza przebiegająca u tego gatunku z typowymi, podręcznikowymi niemalże objawami. Ichtiofoniaza, uważana dotychczas za schorzenie nieuleczalne, wg badań J. Rankina jest skutecznie zwalczana przez związek chemiczny o nazwie para-chlor-fenoksyetanol.

    Wydaje się, że jedynie wrodzone predyspozycje mogły doprowadzić do uzyskania tak dużej zmienności w obrębie tego gatunku. Pomimo istnienia tak dużej różnorodności i kombinacji ubarwienia form hodowlanych uzyskuje się ciągle nowe odmiany. Schmidt-Focke wyhodował odmianę żaglopłetwą bojownika wspaniałego, o zwiększonej ilości promieni w płetwie grzbietowej i charakterystycznym rozdwojeniu płetwy ogonowej (Spaltschwanz), Tuż po drugiej wojnie światowej lekarz z USA dr Proewig poddając bojowniki działaniu promieniowania jonizującego (naświetlanie radem, promieniami X) uzyskał dymną i czarną odmianę tego gatunku, której pierwsze okazy zostały sprowadzone do Europy przez frankfurckie Tropicarium. Schmidfc-Focke próbował powtórzyć eksperymenty Proewiga, ale bez powodzenia. Niemniej jednak, po kilku latach eksperymentów, krzyżując sprowadzonego z Tajlandii samca odmiany dzikiej o wyjątkowo dużej ilości ciemnego pigmentu z samicą odmiany długopłetwej, na drodze kolejnych krzyżówek i selekcji uzyskał prawdziwie czarną odmianę. Pięknie ubarwione są również odmiany bojowników wyhodowane przez O. Tutwilera w największej chyba na świecie fermie hodowlanej w Tampa na Florydzie, skąd pochodzi około 2/3 ogólnej liczby ryb tropikalnych rozprowadzanych po świecie.

    Na zakończenie warto nadmienić, że najpiękniejsze w Polsce okazy bojowników są prezentowane na konkursach i oceniane przez jury według kryteriów opracowanych przez pion fachowy PZA, a coroczny ogólnopolski konkurs bojowników odbywa się w Bytomiu, Dla zainteresowanych podaję, że zasady i skalę ocen bojowników można znaleźć w 8 numerze miesięcznika Aquarien Terrarien z 1976 roku.

LITERATURA

Braddock J.C., Braddock Z.L - Development of nesting behaviour in the Siamese fighting fish Betta splendens. Anim. Behav. 1959, z. 7, s. 222-232.
Clayton F.K., Hinde R.A.-The haviruation and recovery of agressive desplay in Betta splendens, Behaviour 1968, nr 30, s. 96-106.
Currier J., Smith M. - Introduction to the fighting fish. The Aąuarium 1969, z. 12, s. 73-78.
Ladiges W. - Der Schleierkampffisch, TI 1975, nr 30, s. 7-9.
Roloff E. - Betta brederi Myers, Tropische Pische 1961, z. 1, s. 7-10.
Roloff E. - A new Betta species Betta imbelis, Tropical Fish Hob. 1976, z. 6, s. 46-53.
Smith H.M. - Freshwater Fishes of Siam, US NaUMus. Buli.-1945, nr 188, s. 456-461.
Thompson T.L - Visual reinforcement in Siamese flighting fish, Science N.Y. 1963, nr 141, s. 55-57.