Miedzik obrzeżony
(Hasemania nana)
(Reinhardt, Liitken 1874)


Krzysztof Gosławski

   Ostatnio na rynku akwarystycznym pojawiła się ,"nowość" jak zapewniają sprzedający; znów do łask wrócił miedzik obrzeżony. Ryba ta, która kilka lat temu często gościła w akwariach, ostatnio zapomniana, znów staje się popularna.
    Miedzik obrzeżony {Hasemania nana) należy do rodziny kąsaczowatych (Characidae), choć różni się od innych gatunków brakiem płetwy tłuszczowej. Jest to ryba bardzo ruchliwa, zaś jej urok uwidacznia się najbardziej, gdy trzymamy ją w stadzie liczącym kilkanaście sztuk. Posiada, zgodnie ze swoją nazwą, miedzianą barwę, przy czym grzbiet jej jest nieco ciemniejszy. Przez środek ogona przechodzi czarny pas który zachodzi nieco na tułów. Płetwy grzbietowa, odbytowa oraz ogonowa są biało obrzeżone. Szczególnie pięknie prezentują się samce w czasie tarła. Ciało ich jest wtedy prawie czerwone. Samice są bledsze od samców. Podstawową ich barwą jest kolor srebrno-żółty. Miedziki dorastają do ok. 4 - 5 cm. Ze względu na swoją ruchliwość wymagają dość obszernych zbiorników, gęsto obsadzonych roślinami, przy czym należy zapewnić im sporo wolnego miejsca do pływania.
   Miedziki można trzymać z innymi żwawymi rybami, niewskazane jest natomiast, o czym sam się przekonałem, hodowanie ich razem z neonem czy zwinnikiem latarnikiem (tak było w moim przypadku), gdyż były one bez przerwy napastowane przez miedziki. Trzeba w tym miejscu dodać, iż samce miedzików stale walczą między sobą. Zdarza się to niejednokrotnie i samicom, przy czym walki te nie są groźne i nie powodują żadnych okaleczeń napastujących się ryb.

Miedzik obrzeżony {Hasemania nana)

    Miedzikowi do tarła przygotowujemy niewielki zbiornik, najlepiej szklany (osobiście rozmnażam je w 5 I kotniku). Napełniam go wodą o twardości 6°n, pH 6,5, dodaję kilka kropel ,"Toruminu", zaś temperaturę utrzymuję na poziomie 26°C. Na dno należy koniecznie położyć ruszt ikrowy, ponieważ tarlaki chętnie pożerają swoją ikrę. Do tak przygotowanego kotnika wkładamy drobnolistną roślinę np. mech wodny i wpuszczamy wybraną parę. Tarlaki wycierają się z reguły wieczorem, zaś samo tarło ma dość burzliwy przebieg i odbywa się w powierzchniowej warstwie wody. Kotnik napełniamy wodą do poziomu 6 8 cm, ponieważ po każdym zbliżeniu miedziki łapczywie zjadają opadającą ikrę, dlatego też im niższy poziom wody, tym więcej ikry uratuje się. Dorosła para miedzików może złożyć do 200 ziarenek ikry która jest ciemnego koloru. Ikra i larwy nie są wrażliwe na światło, jak to zwykle bywa u kąsaczowców, dlatego zbiornik nie wymaga zaciemnienia. Larwy wykluwają się zwykle po 24 godz., zaś po dalszych 5 dniach zaczynają pływać. Wówczas należy przystąpić do karmienia. Najodpowiedniejszym pokarmem w tym czasie jest ,"pył". Podawanie w pierwszym okresie pokarmów suchych jest bezcelowe, ponieważ młode miedziki w pierwszych dniach życia są bardzo płochliwe i pokarm pobierają tylko z dolnych części zbiornika. Mała żarówka, która świeciła nad kotnikiem, pod którą zbierała się największa liczba wymoczków nie dawała specjalnych efektów. Narybek w dalszym ciągu pływał i żerował w pobliżu dna. Należy więc podawać tyle żywego pokarmu, żeby młode miedziki nie musiały go szukać.
   Po ok. 10 dniach można podawać nicienie ,"Mikro", które są chętnie zjadane. Jednocześnie nie należy zapominać o częściowej wymianie wody - przynajmniej raz na 4 - 5 dni, co znacznie wpływa na wzrost ryb. Zachęcam więc wszystkich tych, którzy chcą mieć w swych akwariach bardzo żwawe i urokliwe ryby, o zajęcie się właśnie hodowlą miedzika obrzeżonego.

Recenzował: dr Henryk Jakubowski