Mikrozorium oskrzydlone
Mikrosorium pteropus
(Bl.) Cihng, 1961

Diana Ławniczak
Szwajcaria

      Mikrozorium oskrzydlone jest jednym z niewielu gatunków paproci nadających się do uprawy w akwarium. Jest to rolina bardzo dekoracyjna i mało wymagająca. Zalicza się ją do rodziny paprotkowatych (Polypodiaceae); w odróżnieniu od wszystkich znanych przedstawicieli tej rodziny - rolin lądowych - mikrozorium oskrzydlone jest roliną ziemno-wodną. W swej ojczyĄnie, a więc na Malajach, w południowych Chinach i na Półwyspie Indyjskim, występuje na obszarach, które charakteryzują się okresowymi zmianami poziomu wody. Porasta tam dna i wilgotne brzegi kamienistych potoków lenych oraz zwalone pnie i korzenie na zalewanych terenach. Forma wodna tego gatunku różni się wyraĄnie od lądowej kształtem lici i sposobem rozmnażania. Pierwsza wytwarza licie lancetowate, druga - pierzastosieczne, składające się zwykle z trzech płatów; dla pierwszej charakterystyczne jest rozmnażanie wegetatywne przez rozmnóżki, dla drugiej rozmnażanie generatywne przez zarodniki. Zarodniki powstają na spodniej stronie lici nadwodnych, wzdłuż głównych nerwów.

Mikrozorium oskrzydlone       Rysunki Diana Ławniczak

      W uprawie domowej mikrozorium oskrzydlone traktujemy jako rolinę wodną. Wytwarza ona długie, płożące się kłącza, obronięte "brodami" gęstych korzeni. Kłącza pokryte są drobnymi, brązowymi łuskami, występującymi również na ogonku liciowym i na głównych nerwach po spodniej stronie lici. Lancetowate licie wyrastające z kłącza dorastają do 5-25 cm długoci i 2-5 cm szerokoci; brzegi blaszki liciowej są całe lub pofałdowane. Fałdy zaznaczają się wyraĄnie w czasie powstawania na końcach lici specjalnych pączków, z których rozwijają się następnie rozmnóżki. Rozmnóżki mają własny system korzeniowy i wyglądem przypominają rolinę macierzystą. Przez pewien czas trzymają się razem, a nawet wytwarzają następne "piętra" młodych rolin.

Górna część liścia
z rozmnóżkami

W ten sposób tworzy się potężna ściana gęsto zbitych paproci. Z czasem roliny najstarsze; a więc będące na samym spodzie, łamią się i giną przytłoczone ciężarem rolin wyżej rosnących i wskutek braku niezbędnego do ich życia wiatła. Tak przebiega rozwój mikrozorium w naturze. W akwarium każdą młodą rolinę możemy wkrótce po jej rozwinięciu się oderwać od starego licia i przymocować do podłoża. Zaznaczyć tu należy, że mikrozorium oskrzydlone nie może być sadzone do gruntu, gdyż wtedy korzenie jego gniją i ustaje wzrost. Najlepiej przycisnąć korzenie do zanurzonego w wodzie drewna lub kawałka lignitu tj. nie w pełni wytworzonego węgla brunatnego (postać włóknista) za pomocą niewielkiego kamienia, kawałka szklanej listwy
lub przywiązać je delikatnie żyłką. Gdy "uchwycą się" one podłoża - można całą rolinę wraz z drewienkiem przenieć w dowolne miejsce akwarium. Dobrze rozwinięty system korzeniowy stanowi dodatkowy element dekoracyjny. Pozostawione w spokoju mikrozorium tworzy w ciągu kilku tygodni pokaĄne zarola, które powinny być systematycznie przerzedzane ze względu na niebezpieczeństwo "zagłuszenia" innych rolin. Jak już wspomniałam, mikrozorium oskrzydlone nie jest roliną wymagającą: Odpowiada mu zarówno wiatło naturalne jak i sztuczne. Przy silnym owietleniu ronie szybciej, lecz zauważyłam, że w miejscach zacienionych wytwarza więcej rozmnóżek.

Paproć ta wykazuje również dużą tolerancję w odniesieniu do składu chemicznego wody: Wytrzymuje twardoć wody od 3 do 22°n (najlepsza jest jednak twardoć rednia) oraz kwasowoć między pH.5,5 a 7,2. Największy wzrost zachodzi w wodzie o temperaturze 22-26° i taką włanie temperaturę należy rolinie tej zapewnić.
      Woda w akwarium powinna być czysta, pozbawiona wszelkich zawiesin. Jeli licie pokryją sig warstwą mułu - wkrótce powstają na nich brązowe plamy, które mogą powiększyć się aż do całkowitego zniszczenia całej blaszki liciowej. Podobne skutki wywołują drobiny sztucznego pokarmu dla ryb, nierozważnie rzucone na licie roliny.
      Mimo atrakcyjnoci i dużej tolerancji wobec warunków rodowiska - mikrozorium oskrzydlone nie jest, niestety, roliną zbyt popularną wród akwarystów. Trudno to wyjanić, bo przecież do Europy sprowadzono je w 1957 roku. Sądzę, że ten gatunek paproci zasługuje na większą uwagę naszych hodowców.

Recenzował: dr Ryszard Kamiński